Dlaczego warto wrócić do swoich emocji z dzieciństwa, będąc rodzicem
Rodzicielstwo często budzi w nas emocje, których nie spodziewaliśmy się już przeżywać. Złość, lęk, bezradność czy smutek potrafią pojawić się nagle — jak echo dawnych doświadczeń. To nie przypadek. W kontakcie z własnym dzieckiem uruchamia się w nas dziecko, którym kiedyś byliśmy. I właśnie dlatego warto wrócić do swoich emocji z dzieciństwa – nie po to, by rozdrapywać rany, lecz by lepiej rozumieć siebie i swoje reakcje.
Dorosły rodzic, małe dziecko w środku
Wielu z nas nosi w sobie niewypowiedziane emocje z dzieciństwa: smutek, że nie byliśmy zauważeni, lęk przed karą, złość, której nie wolno było pokazać. Gdy zostajemy rodzicami, te emocje potrafią wrócić z zaskoczenia. Kiedy dziecko płacze, buntuje się lub odmawia współpracy, nieświadomie reagujemy tak, jak kiedyś reagowano wobec nas.
Nie dlatego, że chcemy – ale dlatego, że to jedyny znany nam wzorzec. Jeśli w dzieciństwie słyszeliśmy „nie przesadzaj” lub „uspokój się”, jako dorośli możemy powtarzać te słowa wobec własnych dzieci. A one, obserwując nas, uczą się, że emocje to coś, czego trzeba się wstydzić.
Uzdrowione emocje nie przechodzą dalej
Badania nad tzw. transmisją międzypokoleniową wzorców emocjonalnych (Main & Hesse, 1990; van IJzendoorn, 1995) pokazują, że sposób, w jaki rodzice przepracowali swoje wspomnienia z dzieciństwa, ma ogromny wpływ na to, jak bezpieczne i ufne będą ich dzieci. Rodzic, który nieświadomie tłumi własne emocje, często nieświadomie tłumi też emocje dziecka. Ale ten, kto nauczył się rozpoznawać i rozumieć swoje uczucia, potrafi powiedzieć:
„Widzę, że się złościsz. Też tak czasem mam. Porozmawiajmy o tym.”
To drobne zdania, które budują w dziecku przekonanie: „Moje emocje są w porządku”.
Świadomy rodzic to spokojniejszy dom
Powrót do emocji z dzieciństwa nie oznacza cofania się w przeszłość. Chodzi o to, by zrozumieć, skąd biorą się nasze reakcje. Można sobie zadać kilka prostych pytań:
- Co mnie tak bardzo uruchamia w zachowaniu mojego dziecka?
- Czy czuję się tak, jak wtedy, gdy byłem dzieckiem?
- Czego wtedy potrzebowałem, a teraz mogę dać to sobie sam?
Świadomość własnych emocji to najlepszy sposób, by przerwać błędne koło i reagować nie z miejsca zranienia, ale z empatii.
Twoje wewnętrzne dziecko też potrzebuje czułości
Rodzic, który potrafi zaopiekować się sobą, staje się dla dziecka źródłem spokoju, a nie napięcia. Daje mu przekaz:
„Nie musisz być idealny, żeby zasługiwać na miłość.”
Bo tylko ten, kto sam doświadczył akceptacji – nawet jeśli nauczył się jej dopiero w dorosłości – potrafi dać ją dalej.
Powrót do emocji z dzieciństwa to nie terapia przeszłości, ale inwestycja w przyszłość – w zdrowe relacje, autentyczne więzi i spokojniejsze rodzicielstwo. Nie możemy zmienić tego, co się wydarzyło, ale możemy sprawić, że nie przeniesiemy dawnych zranień na nasze dzieci.
Bo rodzic, który rozumie swoje emocje, daje dziecku największy prezent: bezpieczną przestrzeń, w której można czuć wszystko i nadal być kochanym.
Bibliografia
- Main, M., & Hesse, E. (1990). Parents’ unresolved traumatic experiences are related to infant disorganized attachment status: Is frightened and/or frightening parental behavior the linking mechanism? In M. T. Greenberg, D. Cicchetti, & E. M. Cummings (Eds.), Attachment in the preschool years: Theory, research, and intervention (pp. 161–182). University of Chicago Press.
- van IJzendoorn, M. H. (1995). Adult attachment representations, parental responsiveness, and infant attachment: A meta-analysis on the predictive validity of the Adult Attachment Interview. Psychological Bulletin, 117(3), 387–403
Najnowsze artykuły z kategorii Rodzicielstwo
Na podstawie przeczytanego wpisu wybraliśmy dla Ciebie kilka innych artykułów z tej samej kategorii.
Zobacz wszystkie